Dziś obchodziliśmy dzień patrona naszej szkoły - Jana Pawła II. Skorzystałam ze wspaniałej okazji i drugi raz w życiu założyłam strój łowicki:) Kto zgadnie, ile waży takie cudo? Powiem, że nie mało... I pomyśleć, że kiedyś był to strój codzienny każdej łowiczanki, a w wełniaku łowickie dziołchy pracowały na polu.

I jeszcze wszystkie łowicanki razem;]





















